wtorek, 14 lipca 2015

Małe wielkie marzenie



Gdy mały był
I rosnąć chciał
Małe wielkie marzenie miał
Chciał gasić pożary
I wracać w koszary
Nie straszna mu była mgła
Chociaż lat było mało
Jego życie nie zwalniało
Patrzył na ojca jak jedzie do akcji
Widział w tym sens
A w życiu strażackim mnóstwo atrakcji
Chciał mundur nosić
Buty i hełm
Pomimo że mało lat, już w nim był
Od dziecka wychowany w strażackiej braci
Wiele zyskuje
Nic nie traci
Nie bał się ognia
Nie bał się łez
Gdy trzeba było węże rozwijał
Pomagał strażakom w ich pięknej pracy
Nocami czekał na ojca
Modlił się by wrócił każdej nocy
Bo nie wiadomo co przyniesie żar
Jego serce choć tak małe
Wielką siłę w sobie ma
I gdy tylko dorośnie z ogniem radę sobie da
Będzie się bał
I łzy będą też
Ale pamiętaj!
Wysoko mierz!
I wierz w swe siły
Mimo kilku lat
Bo to strażackie piękne życie, jesteś tego wart!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz