wtorek, 14 lipca 2015

Małe wielkie marzenie



Gdy mały był
I rosnąć chciał
Małe wielkie marzenie miał
Chciał gasić pożary
I wracać w koszary
Nie straszna mu była mgła
Chociaż lat było mało
Jego życie nie zwalniało
Patrzył na ojca jak jedzie do akcji
Widział w tym sens
A w życiu strażackim mnóstwo atrakcji
Chciał mundur nosić
Buty i hełm
Pomimo że mało lat, już w nim był
Od dziecka wychowany w strażackiej braci
Wiele zyskuje
Nic nie traci
Nie bał się ognia
Nie bał się łez
Gdy trzeba było węże rozwijał
Pomagał strażakom w ich pięknej pracy
Nocami czekał na ojca
Modlił się by wrócił każdej nocy
Bo nie wiadomo co przyniesie żar
Jego serce choć tak małe
Wielką siłę w sobie ma
I gdy tylko dorośnie z ogniem radę sobie da
Będzie się bał
I łzy będą też
Ale pamiętaj!
Wysoko mierz!
I wierz w swe siły
Mimo kilku lat
Bo to strażackie piękne życie, jesteś tego wart!

Tak tęsknię za morzem


Tajemnicza czarodziejka
Tęskniąca za morzem
Zupełna marzycielka
Zauroczona wody przestworzem

Ma magiczną różdżkę
Tworzy czyste dni
Jak niezwykłą wróżbę
Ta nadzieja niech się tli

Morświny pod jej władzą
Morski piękny świat
Gdy trzeba pomoc dadzą
Nie będzie żadnych strat

Rzuć piaskiem z bursztynem
Plaża maluje tęczę
Natchniona zielonym morsztynem
Ptaki tańczą wdzięcznie

Jesienny liść

Jesienny liść spadł na ziemię
Oddał swoje ostatnie tchnienie


Zakończył taniec z wiatrem w koronie
Wspomina te ostatnie chwile już stracone


Jedyne krople deszczu miał
Chociaż tak długo żyć jeszcze chciał


Teraz leży wśród swoich braci
Zielony kolor na zawsze stracił


W końcu nabiera koloru jesieni
Odchodzi na zawsze w krainę cieni

Dla Karola

Kolejny dzień wpatruję się
Szukam bezpieczeństwa
Ty trzymasz mnie silnymi rękami
Nie puścisz, jestem tego pewna


Chcę abyś kochał
Każdego dnia i nocy
Sens ma i ciepło
To, co świeci słońcem


Jeden kierunek który widzę
Krok ku przyszłości
Kocham szczerze i prawdziwie
A Ty, bądź zawsze

Wiesz?

Czy wiesz co nadejdzie
Gdy zawieje wiatr
Czy wiesz kto przybędzie
Gdy zmieni się świat

Czy myślisz czasem o nocy
W gwiazdach odkryj siebie
Szczęście po ziemi kroczy
Masz życie wypisane na niebie

A sens ma moc duszy
Choć czasem jest źle
Bywa że szczęście się kruszy
Uratować życie chcę

Może i pusto na sercu masz
Otwórz się na ludzi
Wiele z siebie dasz
Twój uśmiech szczęście na nowo obudzi

Oddać krew

Umiesz bawić się i śmiać
Dużo zdrowia w sobie masz
Słuchaj tego co Ci mówię
Pomagać ludziom bardzo lubię

Mało pracy Cię kosztuje
Za to życie uratuje
Poddaj się oddaniu krwi
Ogień dobra niech się tli

Miej dobre serce i odwagę
A na pewno dasz sobie radę
Bo ktoś bardzo potrzebuje
Ty mu życie uratujesz

Krew potrzebna jest to racja
Wystarczy chwila i Twoja reakcja
Idź i pomóż tym co chcą
Dobre czyny do Ciebie wrócą

Ta dziewczyna

Zupełnie wyżej niż powinna
Niby ta sama a jednak inna
Potrafiąca krzyczeć bez tchu
Poddająca się chwili snu


Roztańczona życiem od lat
Rozłożyła skrzydła jak odważny ptak

Dała to co kocha czyli słowa
Do działania zawsze gotowa


Pozwoliła czytać ze swych kart
Poznaj i bądź tego wart
Czego pragniesz powiedz jej
Otworzyć na życie się chciej


Zaproś do tańca na scenie marzeń
Pokochaj siłę i moc własnych marzeń
Złap ją za rękę i biegnij przed siebie
Ona wybrała właśnie Ciebie


Ważna chwila do szczęścia prowadzi
Ta dziewczyna, nigdy Cię nie zdradzi

Wczytaj się w słowa które pisze szczerze
Pomyśl i działaj zawsze w dobrej wierze


Bo to proste bez smutku i łez
Masz siłę jak ona, w siebie wierz
Zakochaj się w wietrze i leć do gwiazd
Masz jedno życie ale wiele szans